wtorek, 7 lipca 2015

Le fabuleux destin d'Amélie Poulain

Edytuj post
Uciekając od tematyki filmowej postanowiłam zahaczyć o moją ukochaną Amelię Poulain. Podejrzewam, że pokochało ją wiele osób. Jest to według mnie bardzo kreatywna komedia pozbawiona wulgarnych żartów, które tak często pojawiają się w najnowszych produkcjach. Cała historia osadzona jest w Paryżu, w dzielnicy Montmartre.
Kiedy matura została zdana i zaczęły się najdłuższe wakacje mojego życia, poleciałam do Francji. Zwiedziłam najpopularniejsze paryskie zabytki, a kiedy dotarłam do Bazyliki Sacre-Coeur, która znajduje się właśnie w dzielnicy Montmartre, nie mogłam przegapić okazji, by zajrzeć do kawiarni, w której pracowała filmowa Amelia. Minęło trochę czasu, zanim ją odnalazłyśmy. Montmartre to bardzo klimatyczna i artystyczna dzielnica. Wysokie budynki okalają wąskie uliczki z dwóch stron, ciężko jest się pośród nich odnaleźć. Szczególnie, że kawiarnia w filmie, wyglądała na dość dużą. W rzeczywistości, jest to niepozorna kafeteria, zatopiona pośród dziesiątek innych kawiarni.

Usiadłyśmy przy barze i zamówiłyśmy kawy. Byłam uzbrojona w aparat fotograficzny, który ciążył na moim ramieniu przez cały wyjazd. Wykonałam kilka szybkich zdjęć. Lokal był przepełniony, pomimo swojego dość obskurnego i niebyt zachęcającego wyglądu zewnętrznego. Ale z tą kawiarnią jest tak jak z człowiekiem. Nigdy nie oceniaj po pozorach. Dzięki Amelii ponura przestrzeń tętni życiem. Na sali mieszczą się dwa plakaty z uśmiechającą się tajemniczo Amelią. Jednak zapamiętałam sugestię pewnej użytkowniczki forum internetowego, która wspominała o konieczności odwiedzenia toalety. Dlatego po wypiciu kawy, niby od niechcenia weszłam do niewielkiego pomieszczenia potocznie nazywanego przez wszystkich "WCtem". Kiedy zobaczyłam ołtarzyk poświęcony Amelii zastanowiłam się... czy naprawdę jej miejsce jest w toalecie?

Plakat, kilka krasnali, lampa i filiżanka z mieszkania pana Collignona, no i oczywiście zdjęcia, które Amelia wysyłała swojemu ojcu. Oczywiście, czułam się trochę nieswojo, robiąc zdjęcia wystawie w toalecie, jednak jako turystka mogłam pozwolić sobie na takie zachowanie :]
To niesamowite doświadczenie, być w miejscu, które zna się tylko i wyłącznie z ekranu telewizora.

Czy oglądaliście Amelię?
Jeśli nie, koniecznie musicie nadrobić zaległości, a będąc przez przypadek w Paryżu odwiedzić tą niesamowitą, przepełnioną duchem Amelii kawiarnię :]

11 komentarzy:

  1. Wow, niesamowita kawiarnia! Pozdrawiam. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam Amelii, ale przesłuchałam cały soundtrack. A do kawiarnii też chętnie bym wpadła :)

    Zapraszam do siebie: *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie oglądałam, ale przyznam, że mnie zachęciłaś.
    Zapraszam do mnie cukierblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wygląd bloga bardzo przyciąga do czytania. Masz świetny styl pisania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam... ale wydaje się ciekawe :). Pozdrawiam!

    + Obserwujemy?, jeśli tak, daj znać u mnie: lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeden z moich ulubionych filmów <3 A kawiarnię mam w planie odwiedzić, kiedy pojadę do Paryża. Urzekła mnie ta wystawa, zwłaszcza krasnale i ich zdjęcia, bo ten motyw zainspirował mnie do własnego projektu.

    geek-blonde.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że nigdy nie oglądałam tego filmu. :)
    Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś odwiedzić Paryż oraz tą kawiarnię. ♥
    http://oliviejulie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny blog ;) Zapraszam na mojego https://www.google.pl/maps/@52.407236,14.761495,3a,75y,58.5h,76.34t/data=!3m6!1e1!3m4!1sQipWsWsq-ZrxkgzRmOrCjg!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1

    OdpowiedzUsuń
  9. Ołtarzyk w toalecie? Pierwszy raz słyszę. :D
    http://pasje-marzenia-plany-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładna kawiarnia. http://przestrzen-piekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Credits crazykira-resources | LeMex ShedYourSkin | ferretmalfoy masterjinn | colourlovers FallingIntoCreation